Być poza zasięgiem…

Rozładowana bateria, czyli jak stracić kontakt ze światem

Bycie w kontakcie to wymóg dzisiejszych czasów. Każdy zachodzi w głowę co się dzieje z człowiekiem, który nie odbiera telefonu. Gdzie przepadł? Odkąd relacje międzyludzkie przestały opierać się wyłącznie na bezpośrednim kontakcie, telefony stały się niezbędnym łącznikiem. Te niewielkie przedmioty wielkości dłoni, bez problemu mieszczące się w kieszeni czy torebce, stały się nieodłącznym atrybutem człowieka współczesnego. Gdyby nie one niektóre relacje dawno umarłyby śmiercią naturalną. Czasem, aby mieć czyste sumienie, że utrzymuje się kontakt, aby nie musieć wysilać się na rozmowę, wysyłamy wiadomość tekstową. Poza tym pełna bateria pozwala nam do woli plotkować z tymi, z którymi akurat zamierzamy być w stałym kontakcie i zawsze mamy wrażenie, że nie wyczerpaliśmy tematu. Rozładowana bateria to przekleństwo, ograniczające współczesnego człowieka. Jego myśli nie mogą się uspokoić. Jest bowiem przekonany, że w tym właśnie momencie jest tyle osób an świecie,które mają usilną potrzebę kontaktu z nim. A to jest niemożliwe i tak wiele go omija. Może ktoś chce dać mu szansę na super pracę? A może zadzwoni miłość życia? Zazwyczaj nie dzieje się nic, nie dzwoni nikt, albo nikt znaczący. Jak to się stało, że człowiek bez telefonu stał się nagle człowiekiem poza światem? Postęp technologiczny ma też swoje skutki uboczne. Najprawdopodobniej można je przypisać uzależnieniu od posiadania telefonu w każdej minucie swego życia z krótką przerwą na sen.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *